na pierwszy ogień pewnie pójdzie Sunburst Pullover, który planuję zrobić w mocno hipnotycznej wersji kolorystycznej - czerń plus tęcza. wariacki plan, ale długo mi chodził po głowie, i długo szukałam odpowiedniego wzoru.

potem prawdopodobnie Myrtle, chyba z zielonego, cieniowanego Chugiaka:

aha! a dziś Kath prawdopodobnie wysłała do mnie słoneczne Merino Silk Lace, jeśli przyjdzie w tym tygodniu, to ja nie wiem, jak ten rozdział skończę. bo na żółte plan jest taki:

z moich własnych "dzieł" mam dziś do pokazania tylko kilka (własnoręcznie posadzonych, taaak;)) bratków z balkonu (pogoda taka, że dzień w dzień podlewają się same):





Myrtle mi się podoba. ^^ A pierwszego sweterka jestem ciekawa, a moja ciekawość rośnie szczególnie kiedy próbuję wyobrazić sobie Twoją kombinację kolorów! *^v^*
OdpowiedzUsuńMyrtle, powinien byc na pierwszym miejscu ! :)
OdpowiedzUsuńChociaż ta tęcza z czernią może wyglądać wariacko, i dośc fajnie,w sumie ! czemu nie :)
Ja też mam Myrtle w planach, bardzo fajny model.
OdpowiedzUsuńBardzo jestem ciekawa tej tęczy...
Podoba mi się pierwszy sweterek. Propozycja z Twist też wpadła w oko, pewnie ze względu na inny kształt. Trochę jak scroll lace scarf Ysoldy, ale teraz to on mi w głowie tylko siedzi, pewnie dlatego mi się kojarzy:)
OdpowiedzUsuńBrahdelt, Casada, Przemku - Myrtle to nie była miłość od pierwszego wejrzenia, ale jak pomyślałam o tej zielonej Chugiak - to od razu sobie wyobraziłam całość i stwierdziłam, że idealna;) czasem to się zaczyna od wzoru, a czasem od włóczki;)
OdpowiedzUsuńtym bardziej, że postanowiłam wyrobić przynajmniej część zapasów, więc - powinnam zaczynać od włóczek;)
a o połączeniu tego tęczowego kauni z czernią myślę naprawdę od dawna, psychodeliczny wzorek hiponotyzujących kręgów na czarnym tle;))) mam nadzieję, że moje oczekiwania co do efektu końcowego się spełnią;)
CU, obejrzałam ten szal Ysoldy, też jest fajny, ale chyba trochę mniejszy, dlatego pozostanę przy tym - żeby był takim "szyjoramionogrzejem" w chłodne letnie wieczory:)